Pytania i odpowiedzi

Co zmieni wyrok SOKiK-u uznający niektóre zapisy w umowach kredytowych BRE Banku za wadliwe?
Rozprawa poświęcona jest zapisom w umowach, które w BRE Banku dotyczyły kredytu w linii zabezpieczonego hipoteką, udzielanego w złotych polskich. UOKiK kwestionuje zapis dotyczący warunków, w których zarząd banku może zmieniać oprocentowanie takich pożyczek. Jednak BRE Bank już nie stosuje takich rozwiązań. W związku z tym wyrok sądu spowoduje jedynie, że nie będzie można powrócić do stosowania takich zapisów (znajdą się one na liście klauzul zakazanych). Wyrok oznaczałby konieczność usunięcia zapisów z umów zawieranych obecnie z Klientami. Poza tym, w związku z zaprzestaniem stosowania ich przez bank, SOKiK nie może nałożyć na bank kary finansowej.


Co się zmieni dla klientów z tzw. starego portfela kredytów hipotecznych, pozostających w sporze z bankiem?
SOKiK nie rozpatruje umów o kredyt hipoteczny z tzw. starego portfela mBanku i MultiBanku. Zapisów, których dotyczy rozprawa nie ma w tych umowach. Klientów posiadających kredyt hipoteczny zawarty na starych warunkach BRE Bank zaprasza do dialogu. Od 2007 roku namawia ich do zmiany umowy. W lutym 2009 r. wszystkim Klientom ze „starego portfela” dał możliwość renegocjacji warunków naliczania oprocentowania. Każdy z tych Klientów może przyjść do banku, rozmawiać o swoim kredycie i negocjować warunki, które będą uzależnione od jego indywidualnej sytuacji, dotychczasowych relacji z bankiem, a także sytuacji na rynku, która wciąż dynamicznie się zmienia.


Jakie warunki zaproponują klientom ze „starego portfela” kredytów hipotecznych mBank i MultiBank, jeśli kolejny wyrok, dotyczący tym razem zapisów w umowach o kredyt hipoteczny w CHF, będzie niekorzystny dla banku? Jaka będzie wysokość oprocentowania?
Do grupy Klientów ze „starego portfela” BRE Bank wyszedł już dwa lata temu z propozycją renegocjacji sposobu naliczania oprocentowania ich kredytów hipotecznych. To zaproszenie jest stale aktualne. Wysokość oprocentowania, jakie proponuje BRE Bank, uzależnione jest od indywidualnej sytuacji każdego Klienta, warunków dotychczasowej umowy, produktów, z jakich dodatkowo korzysta w naszym banku i, oczywiście, obecnej sytuacji na rynku.


Dlaczego mBank i MultiBank stosowały w swoich umowach zapisy, które wywołują tyle kontrowersji?
Nie należy oceniać produktu takiego jak kredyt hipoteczny, którego żywotność rozłożona jest na kilkadziesiąt lat, w tak krótkiej perspektywie czasowej. Produkty finansowe są uzależnione od sytuacji całej gospodarki. Poprzednie lata były ewenementem w historii, dlatego kredyty były bardzo tanie. To jest już raczej nie do powtórzenia. Klienci kupujący mieszkania w 2005 i 2006 roku zarobili na wzroście cen nieruchomości nawet ponad 100 proc., a warunki na jakich zawierali wtedy z umowy z BRE Bankiem (tzw. stary portfel) należały do najlepszych na rynku. Przez kilka lat korzystali oni na tym produkcie (wobec kredytu złotowego oszczędności dla kredytu w wysokości 200 tys. złotych mogły wynieść nawet ok. 30 tys. złotych). Te zapisy wzbudziły kontrowersje dopiero wówczas, gdy sytuacja na rynku zmieniła się drastycznie. Kredyt hipoteczny spłaca się kilkadziesiąt lat, warto o tym pamiętać i spróbować spojrzeć na tę kwestię szerzej.


Dlaczego oprocentowanie kredytów „starego portfela” rosło wraz z LIBOR-em, natomiast nie zostało obniżone w momencie, gdy LIBOR zaczął spadać?
Większość banków stara się tak kształtować poziom oprocentowania kredytów, by odzwierciedlał on koszt pozyskiwania finansowania przez bank. Tak samo działo się w przypadku kredytów „starego portfela”. BRE Bank przy ustalaniu poziomu oprocentowania kierował się przede wszystkim rzeczywistym kosztem pozyskania pieniądza na rynku. LIBOR w ostatnim czasie go nie odzwierciedla. Nawet najbardziej wiarygodny polski dłużnik, jakim jest rząd, jeszcze przed wybuchem kryzysu finansowego pożyczał pieniądze płacąc niewiele więcej niż wynosił LIBOR we frankach szwajcarskich (obrazujący koszt pożyczek na rynku międzybankowym). Teraz mimo gwałtownego spadku tego wskaźnika, nadal płaci tyle samo, co oznacza, że koszt finansowania wzrósł kilkukrotnie. Dla banków ten koszt zwiększył się jeszcze bardziej.

Pamiętajmy jednocześnie, że Klienci ze „starego portfela” mają jeden z najniższych na rynku poziomów marży za kredyt. To była w latach koniunktury niezwykle atrakcyjna oferta, a teraz wręcz niespotykana. Marża, czyli różnica pomiędzy rzeczywistym oprocentowaniem kredytu, a LIBOR-em, którą płacą Klienci z tzw. starego portfela, byłaby dziś dla nich nie do osiągnięcia. Właśnie dlatego Klienci nie odchodzą do innych banków – ponieważ te instytucje nie mogą im zaoferować lepszych warunków.

Jednocześnie wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Klientów już w 2007 roku BRE Bank dał możliwość zmiany warunków naliczania oprocentowania. Każdy Klient mógł wtedy, i może nadal, przyjść do banku i renegocjować warunki swojej umowy, jeśli uważa, że korzystniejsze będzie dla niego oprocentowania kredytu oparte o LIBOR. Nie można jednak oczekiwać, że bank będzie działał w oderwaniu od realiów rynkowych. Zawsze warto podjąć próbę znalezienia rozwiązania, które satysfakcjonuje obie strony. Trzeba jednak przy tym pamiętać, że kredyt hipoteczny spłaca się kilkadziesiąt lat i w takiej perspektywie – biorąc pod uwagę lata lepsze i gorsze – należy go oceniać. Dotyczy to zarówno Klientów, których kredyt zawsze związany był z LIBOR-em, jak i Klientów „starego portfela”.


Czy BRE Bank utrzymywał wysokie oprocentowanie, żeby w ten sposób zrekompensować sobie straty poniesione w związku z kryzysem w innych obszarach działalności?
Ostatnie miesiące były niezwykle trudne dla sektora finansowego. Jednak BRE Bank zawsze starał się, by oferta była konkurencyjna wobec oferty innych banków. Także teraz jest ona bardziej konkurencyjna. Koszt prowadzenia rachunku w mBanku to nadal 0 złotych, przelewów internetowych, stałych zleceń, kart do rachunku, wypłat z najpopularniejszych bankomatów w kraju, wypłat w bankomatach za granicą – 0 złotych. Nie jest łatwe sprostanie oczekiwaniom Klientów, którzy w okresie koniunktury ostatnich lat przywykli do wielu benefitów, i sytuacji na rynku. Niemniej staramy się.

Jeśli chodzi o oprocentowanie kredytów hipotecznych, BRE Bank stoi na stanowisku, że oceny takiego produktu trudno jest dokonać w perspektywie kilkutygodniowej czy nawet kilkumiesięcznej. Kredyt hipoteczny spłaca się kilkadziesiąt lat. Dlatego BRE nie boi się powiedzieć, że kredyt hipoteczny „starego portfela” był i jest jedną z najbardziej atrakcyjnych ofert na rynku.


Czego oczekują klienci zrzeszeni wokół inicjatyw nabiciwmbank i mStop?
BRE wyraża nadzieję, że ci Klienci chcą wypracować porozumienie i zachęcić posiadaczy kredytów zawartych na warunkach sprzed 2007 roku do rozmowy z bankiem. Patrząc jednak z perspektywy ostatnich miesięcy pojawia się pytanie: czy ta inicjatywa faktycznie służy interesowi ludzi, którzy przyłączyli się do tych społeczności? Można odnieść wrażenie, że wąska grupa klientów kreuje się trochę samozwańczo na rzecznika wszystkich osób, których sprawa ta dotyczy, bazując na nieświadomości oraz skomplikowanej strukturze produktu, jakim jest kredyt hipoteczny. Nie jest przecież w ich interesie przeciąganie dyskusji, która prowadzi donikąd.

BRE Bank jest gotów na znalezienie rozwiązania, które usatysfakcjonuje obie strony, ale z oczywistych powodów nie podda się żądaniom całkowicie oderwanym od realiów rynkowych (np. jednakowych warunków dla wszystkich Klientów). Fakty pokazują, że kredyt hipoteczny w BRE bardzo pozytywnie wyróżniał się na rynku w momencie podpisywania umowy przez grupę Klientów ze „starego portfela”. Dlatego tylu Klientów z niego skorzystało. Bardzo pozytywnie wyróżnia się i dzisiaj, i będzie bardzo dobry w przyszłości.


Propozycja BRE Banku dla niezadowolonych klientów to klasyczne „dziel i rządź”. Dlaczego BRE nie chce rozmawiać z grupą klientów skupionych wokół mstop i nabiciwmbank?
Nasze działania prowadzone od stycznia 2009 r. pokazują zupełnie coś innego. BRE Bank chce rozmawiać. Wielkie instytucje w takich sytuacjach zamykają się zupełnie na głosy klientów. BRE rozmawia. Mało tego, dyrekcja mBanku spotkała się z Klientami osobiście. Do tej pory ponad 3 tys. osób z tzw. starego portfela wystąpiło o przygotowanie aneksów do umów, a ponad 2,2 tys. aneksów jest już podpisanych. Mamy konkurencję, wolny rynek, regulatora rynku bankowego, społeczne akcje, które zwiększają świadomość ekonomiczną - zachęcamy zatem każdego naszego Klienta do indywidualnej rozmowy z BRE.


Jak BRE Bank chce odbudować relacje z tymi klientami? Co zrobi BRE, aby podreperować swój wizerunek?
Bank ma obowiązek pilnować wiarygodności kredytowej poszczególnych klientów w interesie innych klientów. Tak samo klienci mają prawo sprawdzać bank. Przez dotychczasowy dialog i rozwiązania wdrożone w kwestii „starego portfela” BRE Bank pokazał i pokazuje odpowiedzialność i dbałość o finanse swoich Klientów.

BRE buduje ofertę tak, aby Klienci w czasach kryzysu nie odczuwali podwyżek, a nawet płacili mniej. Stąd szereg opcji zwrotu za poszczególne produkty. W praktyce za konto, kartę debetową, kredytową czy inne produkty można uniknąć opłat. W kieszeni Klienta pozostanie kilkadziesiąt, czy kilkaset złotych rocznie, a wymierne korzyści finansowe połączone z obsługą wysokiej jakości to najlepszy sposób na budowanie relacji i zaufania. To sprawdza się zarówno w trakcie kryzysu, jak i w okresie dobrej koniunktury.

Aktualności

Kontakt dla mediów

Krzysztof Olszewski
Rzecznik prasowy Grupy BRE Banku
BRE Bank
ul. Senatorska 18
00-950 Warszawa
mobile: +48 607 35 45 43
fax: +48 22 829 02 97

Dla dziennikarzy

Wyszukiwarka komunikatów prasowych
Znajdź w komunikatach prasowych:

Najpopularniejsze tematy